AN INITIATIVE OF 

EXCHANGE THE WORLD

Odpowiedzialny nocleg

 

 

Inicjatywa: YOUTHINK HOSTEL

Miasto: Kluż-Napoka

Kraj: Rumunia

-

Od kiedy przekroczyliśmy próg Youthink, wiedzieliśmy, że nie jest to zwykły hostel. Ścieżka pomiędzy drzewami, biała od śniegu, doprowadziła nas do piętrowego budynku. Kiedy zmarznięci otworzyliśmy drzwi, usłyszeliśmy: „Dobrze, że jesteście, czekaliśmy na Was!”. Kilka minut później, w uroczej kuchni, piliśmy herbatę z miodem i imbirem, przygotowaną przez Claudię, członkinię hostelowej społeczności i poznawaliśmy historię Bogdana Costea, założyciela tego magicznego miejsca.

 

Dużo podróżowałem w życiu. Widziałem wiele hosteli, starałem się zapamiętywać to, co jest w nich ważne i wartościowe. Jak również to, co mi przeszkadzało, na przykład stałe godziny śniadania. Trochę ponad rok temu wszystko się ułożyło: znalazłem ten dom i wynająłem go od właścicielki, która zrozumiała moją koncepcję i naprawdę ją polubiła.

 

Koncepcja ta zakłada nie tylko otworzenie miejsca, w którym ludzie będą czuli się komfortowo, ale I połączenie hostelu z ideą permakultury i odpowiedzialnej turystyki.

 

Próbujemy promować świadomość społeczną i zasady permakultury. Naszym celem jest stworzenie autonomicznego domu z panelami słonecznymi, kompostem, systemem recyklingu, produkcją naszego własnego jedzenia. Chcemy być niezależni od korporacji, również pod względem elektryczności czy gazu. Potrzeba czasu, ale to jest wizja, do której dążę. Oczywiście, nie robię tego sam. Dzielę się generalną wizją, ale to inni nadają temu odpowiedni kształt. Powiedziałem przyjacielowi, że chciałbym mieć coś żywego w recepcji, ale to on zdecydował, że zamiast wertykalnego ogrodu, który zajmuje dużo przestrzeni, wykorzystamy mech. Innemu przyjacielowi opowiedziałem o pomyśle z krzesłami w kuchni, chciałem, aby były odzwierciedleniem głównych zabytków w Kluż, ale to on wybrał poszczególne budynki i zaprojektował całość. Nawet permakultura nie była wcale moim pomysłem, ale kiedy dostaliśmy ten dom, zaprosiłem znajomego, który pracuje w tym obszarze, i był zachwycony naszym ogrodem. Dzika przyroda połowę pracy wykonała za nas. Mamy drzewa owocowe, zachęcam gości, by zrywali owoce na śniadanie prosto z drzewa.

 

Hostel, nawet w zimie, jest pełen ludzi. Nie tylko gości, ale i znajomych, mieszkańców/ek Kluż, którzy przychodzą na różnego rodzaju wydarzenia, lub by po prostu spotkać się z innymi. Dzięki temu turyści/tki mają okazję poznać prawdziwe, lokalne życie.

 

Organizujemy mnóstwo wydarzeń. Nie tylko imprezy, ale też wystawy sztuki, wymiany, masaże, yoga... Chcemy być centrum społecznym i kulturalnym. Moim głównym zadaniem jest dbanie o odpowiednie wibracje. Chodzę, obserwuję, chcę mieć pewność, że wszystko idzie dobrze, bez stresu, w pozytywnej atmosferze. Nie jest łatwo zgrać ludzi, ale to możliwe. Chcę, by czuli się jak w domu, zrelaksowani, każdy może być tutaj, kim chce.

 

Pomysł wydaje się działać, po roku mają już stabilną finansowo sytuację i wszystkie miejsca zarezerwowane podczas sezonu. Zimą jest mniej gości, ale ci, co są, wyjeżdżają usatysfakcjonowani, zostają dłużej niż planowali i wracają w przyszłości. Oprócz gości, znajomych i pracowników/czek, zawsze znajdą się jacyś wolontariusze/ki. Zimą pomagają głównie w sprzątaniu, tak jak w naszym przypadku, wiosną i latem przydają się też w ogrodzie.

 

Chcę, żeby osoby, które tutaj pracują, spotykały innych, nie tylko turystów/ki. Nie chcemy się zamykać. Wolontariusze/ki, oprócz pomocy, przywożą międzynarodową perspektywę i doświadczenia. Latem jest dużo więcej pracy, zawsze jest coś do zrobienia na dworze.

 

W jakiejkolwiek roli tu przyjeżdżasz, możesz być pewny/a, że znajdziesz dobrą atmosferę, przestrzeń na relaks i integrację.

 

W naszym mieście nie ma wielu hosteli. A nawet jeśli istnieją, nie są dla nas konkurencją, ich grupa docelowa jest inna. Nasz hostel jest nieco dalej od centrum miasta, ale mamy wielki ogród. Budynek jest tak zaprojektowany, by sprzyjał integracji. Wychodząc z pokoju do kuchni czy pod prysznic, zawsze musisz przejść przez pokój wspólny, rodzaj salonu. Często ktoś cię tam zagada i tak wszystko się zaczyna.

 

Wszystko się zaczęło dzięki Bogdanowi, który cały pomysł zainicjował i na co dzień kontynuuje. Jest ogromnie uważny na potrzeby innych. Patrząc na niego, ma się po prostu wrażenie, że to odpowiednia osoba na odpowiednim miejscu.

 

Jeśli masz jakiś pomysł w głowie, zrób to. Rób to, co kochasz. Szanując ludzi i przyrodę. 

 

Więcej o Youthink Hostel: www.youthinkhostel.com

Share on Facebook
Please reload

RELATED | POWIĄZANE

Please reload